Czasami w snach,
czy w środku dnia,
gdy zamknę oczy
widzę świat.
Taki tylko mój.
Za mną mrok,
widzę drzwi,
wchodzę tam,
gdzie nie był nikt.
Tylko ja mam klucz.
Mówią, że.
Mówią, że to jest szalone.
Mówią, że.
Mówią, że coś z głową mam.
Nie obchodzi to mnie,
więc drwijcie sobie.
Mogę żyć w świecie, który stworzę sam.
Bo nocą gdy zapadam w sen
tysiące marzeń budzi mnie,
a każde z nich
olśniewa setką barw.
Maluję nimi własny dom
nikt mi nie broni wierzyć w to,
że z marzeń wybuduję własny świat.
Że w milionach snów
wybuduję nowy świat.
Wielki dom stoi tam
pełen kolorowych ścian.
Szafa z wyjątkowych miejsc.
Cząstki snów schowam w niej
sprawią, że uśmiechniesz się
nawet w smutny dzień.
Mówią, że.
Mówią, że to jest szalone.
Mówią, że.
Mówią, że nie wierzą nam.
Nie obchodzi to mnie,
więc drwijcie sobie.
Wszystkim wbrew
razem stwórzmy własny świat.
Bo nocą gdy zapadam w sen
tysiące marzeń
budzi mnie,
a każde z nich
olśniewa setką barw.
Maluję nimi własny dom
nikt mi nie broni wierzyć w to,
że z marzeń zbudujemy własny świat.
Że w milionach snów
zbudujemy nowy świat.
Gdziekolwiek byś zamierzał iść,
pozwól mi z sobą tam być.
Pokaż mi twe sny.
I nawet gdy wybierzesz źle
obiecaj, że weźmiesz tam mnie.
Przeznaczone nam
razem wejść w ten wymarzony świat.
Ten wymarzony świat.
Bo nocą gdy zapadam w sen
tysiące marzeń budzi mnie,
a każde z nich
olśniewa setką barw
(olśniewa mnie tysiącem barw).
I malujemy własny dom,
nikt nam nie broni wierzyć w to,
że z marzeń zbudujemy własny świat.
Z miliona snów
zbudujemy nowy świat.
Zbudujemy nowy świat.
STUDIO ACCANTUS
***
dmyk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz